Policjanci i strażnicy miejscy pojawili się w szkołach
Działania służb były reakcją na ataki w Ostrołęce i Wyszkowie. W Ostrołęce 19-latek ranił nożem dziewięć osób, a w Wyszkowie 15-latek śmiertelnie zaatakował 37-letnią kobietę i ranił dwie kolejne osoby.
W rozmowie poruszono także sprawę ataków i zatrzymań uczniów, którzy mieli przy sobie niebezpieczne przedmioty, takie jak noże i petardy hukowe. Major Jarosław Stelmach uważa, że nad poprawą bezpieczeństwa muszą współpracować szkoły, instytucje samorządowe i rządowe, a także rodzice.
Zdaniem prezesa Safety Project, zapobieganie takim zdarzeniom wymaga monitorowania zachowań dzieci i młodzieży, szczególnie pod kątem zdrowia psychicznego oraz podatności na radykalizację polityczną lub społeczną. Wskazuje również na konieczność systemowego wzmacniania odporności psychicznej uczniów i lepszego przygotowania szkół do reagowania na radykalizację.
Stelmach zwraca uwagę na rolę internetu w sytuacjach kryzysowych. Jak mówi, cyberprzestrzeń szybko podchwytuje wydarzenia budzące emocje, a kryzysy rozwijające się w infosferze mogą przynosić poważne skutki. Zaznacza jednak, że nie można ich porównywać z tragiczną śmiercią ani obrażeniami poszkodowanych.
Gdy ktoś zauważy niepokojące sygnały u ucznia, swojego dziecka lub kolegi z klasy, powinien pomóc rozpoznać problem – na przykład związany z radykalizacją albo zdrowiem psychicznym – i przekazać informację odpowiedniej osobie. Stelmach podkreśla, że nie jest to donosicielstwo, lecz sposób na udzielenie pomocy, zanim ktoś zrobi krzywdę sobie lub innym.
W sytuacji zagrożenia major wskazuje na zasadę „Czterech U”: „Uważaj, Uciekaj, Ukryj się i Udaremnij”. Podjęcie walki z osobą uzbrojoną w nóż powinno być ostatecznością. W ramach jesiennej edycji programu „Bezpieczny Wrocław” uczniowie wrocławskich szkół uczą się między innymi tej zasady, udzielania pierwszej pomocy i tamowania masywnych krwotoków.
Stelmach mówi również o budowaniu odporności fizycznej szkół. Wymienia systemy ostrzegania, procedury, udzielanie pierwszej pomocy oraz liderów bezpieczeństwa, którzy – jego zdaniem – powinni przechodzić szkolenia z reagowania na zamachy przynajmniej raz na pół roku. Ocenia, że dobrze, iż Wrocław kolejny rok z rzędu prowadzi szkolenia dotyczące bezpieczeństwa mieszkańców, zamiast czekać z nimi do czasu wystąpienia zagrożenia.
Zdaniem prezesa Safety Project obecność policji w szkołach powinna raczej zniechęcać potencjalnych naśladowców, a nie ich zachęcać. Podkreśla jednak, że działaniom służb musi towarzyszyć komunikacja kryzysowa, która wyjaśni, że obecność policjantów ma zapewniać bezpieczeństwo, a nie oznacza, że szkoła jest zagrożona.
Stelmach dodaje, że szkoły powinny rozwijać własne systemy odporności, ponieważ wcześniej czy później będą musiały radzić sobie bez obecności policjantów. Jak zaznacza, przed szkołami i instytucjami stoją kolejne działania wymagające pracy na różnych poziomach.
Źródło: Urząd Miejski Wrocławia









