11 czerwiec 2021

Poradnik obserwatora przyrody

fot. Marcin Kostrzyński

"Podpatrując przyrodę znajdziecie przygodę!" - Marcin Kostrzyński, znany przyrodnik i jeden z autorów magazynu dla dzieci “Świerszczyk Reporter”, radzi jak mądrze obserwować dzikie zwierzęta.

Radość z obserwacji dzikich zwierząt jest ogromna! Choć robię to od wielu lat nigdy mi się nie nudzi. Co więcej, za każdym razem dowiaduję się czegoś nowego. Coraz więcej uwagi poświęcam temu, by nie płoszyć zwierząt. One i tak mają sporo stresów w zdominowanym przez ludzi świecie.

 



Co przyda się obserwatorowi przyrody?

 

Rower to oprócz lornetki najlepszy przyjaciel przyrodnika. Można poruszać się szybciej niż pieszo, pokonywać większe odległości, a przy tym nie płoszyć zwierząt. Przydaje się też lornetka. Nie trzeba kupować drogiej, wielkiej lornetki. O wiele lepiej sprawdzi się mniejsza i lżejsza. Polecam lornetki o powiększeniu osiem lub dziesięć razy i średnicy obiektywu 32, lub 42 milimetry. Na opakowaniu opisane są cyframi 8x32 lub 10x32. Jeśli nie macie lornetki, koniecznie zaopatrzcie się w taki instrument. Przed zakupem warto sprawdzić w Internecie testy i rankingi sprzętu optycznego.

Kiedy najlepiej obserwować zwierzęta?

Najlepszą porą dnia na obserwacje jest wieczór lub wczesny ranek. W nocy też jest ciekawie, ale w ciemności niewiele uda nam się dostrzec. Natomiast w środku dnia zwierzęta  zazwyczaj odpoczywają. Przeżuwają pokarm, śpią. Co innego ptaki, te możemy obserwować przez całą dobę.

Czy trzeba jechać do lasu, żeby mieć szansę na ciekawe obserwacje?

Niekoniecznie musimy wybierać się daleko, by coś ciekawego zobaczyć. W centrach miast  jest równie interesująco. Wiele ptaków nauczyło się żyć bardzo blisko człowieka. Co więcej nie boją się tak ludzi, jak ich kuzyni mieszkający poz miastem.  Kiedy idę przez park, zawsze zaskakuje mnie bogactwo przyrody w miejscach, w których bym jej nie spodziewał. Wrona w centrum Warszawy nie ucieka nawet, gdy siedzi metr nad głową, ten sam gatunek wrony zauważony w lesie odlatuje, choć jest bardzo daleko.  W miastach coraz częściej spotykamy dziki, kuny a nawet sarny. Widziałem też piękne zdjęcie łosia śpiącego na cmentarzu.

Jak przygotować się na przyrodniczą wyprawę?

Obojętnie gdzie się wybierzemy na wiosenne obserwacje musimy się jeszcze nieco przygotować. Jeśli idziemy, to załóżmy wygodne ciche buty. Jeśli jedziemy rowerem - posmarujmy  łańcuch i inne elementy mechaniczne, by nie hałasowały w czasie jazdy. Ubrania również powinny być miękkie i nie szeleszczące. Co do koloru, to już nie jest to takie ważne, ponieważ większość zwierząt słabo rozróżnia barwy. Jednak polecam ubrania w typowe plamy o różnych odcieniach zieleni i brązu.

Uwaga na pogodę!

Przed wyjściem w teren trzeba jeszcze sprawdzić prognozę pogody. Wiosną warunki potrafią się zmieniać bardzo szybko. Raz świeci słońce, a raz pada deszcz lub śnieg. Silny wiatr  bardzo utrudnia obserwację. Jeśli mocno wieje lepiej zostać w domu, niż wybierać się do lasu. Dzikie zwierzęta boją się hałasu, przy silnym wietrze są o wiele bardziej zestresowane, czujniejsze niż zwykle. Dodatkowo może nam spaść na głowę jakaś sucha gałąź, strącona przez silny podmuch. Jeśli pogoda jest sprzyjająca musimy jeszcze sprawdzić kierunek, z którego wieje. Możemy zobaczyć w którą stronę zwrócone są łopaty wiatraków lub obserwować dym z komina. Nawet jeśli wydaje się nam, że w ogóle nie ma wiatru, dym pokaże zgoła coś zupełnie innego. Gdy to wszystko wiemy, możemy zaplanować odpowiednią trasę. Co nas interesuje, jakie mamy cel.

Jak na obserwacje wpływa wiatr?

Cały czas musimy sprawdzać kierunek wiatru. Może on się zmieniać w ciągu dnia.  Jest to bardzo ważne ponieważ zwierzęta mają niezwykle czuły węch. My ludzie nawet nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić jak fenomenalnie rozwinięty jest to zmysł.  Gdy będziemy poruszali się z wiatrem niczego nie zobaczymy. Mieszkańcy lasu dowiedzą się o naszej obecności i oddalą się zanim zdołamy je dostrzec. Jest jeszcze jedna zaleta poruszania się pod wiatr. Hałas który powodujemy jest o wiele mniej słyszalny przed nami.

Zające, sarny, jelenie nieprzypadkowo mają tak duże uszy. To elementy wczesnego wykrywania zagrożeń dzięki którym mogą uciec zanim zbliży się niebezpieczeństwo.

Jak szukać tropów zwierząt?

Choć jeszcze nie widzimy zwierząt, ich obecność zdradzają odciśnięte ślady łap i racic. Czasem spotykamy odchody. Jeśli chcemy tropić wilki, bardzo ważne jest sprawdzenie wszelkich krzyżówek leśnych dróg. Zwierzęta te znaczą swój teren w dwojaki sposób. Siusiają na drzewa i pieńki, zupełnie tak samo jak psy. Później odchodząc drapią energicznie tylnymi łapami. Widać to dobrze nawet na porośniętej darnią czy mchem drodze. Kępki trawy są wyrwane i leżą daleko od miejsce gdzie widoczne są ślady pazurów. Drugi wilczy sposób znaczenia, to robienie kupy na rozstajach dróg. Można ją rozróżnić od psich odchodów po sierści która się w niej znajduje. Niekiedy odchody są czarne, jest to znak, że zostawiła je głowa rodziny. Mama wilk, lub tata. Tylko oni jedzą najlepsze kęsy z upolowanej zdobyczy, stąd w ich odchodach jest mało sierści i pokruszonych kości a więcej strawionych mięśni.

Jechać rowerem, czy iść na piechotę?

Uwielbiam jeździć rowerem ponieważ poruszam się ciszej i szybciej niż pieszo. Nie przeoczę przy tym  żadnego tropu pozostawionego na drodze. Jadąc rowerem mamy jeszcze jedna wielką przewagę. Zwierzęta nie będą nas brać za myśliwych i pozwolą się o wiele łatwiej obserwować.  Dla piechurów proponuję inną strategię. Trzeba iść normalnie, nie skradać się. Gdy zobaczymy obiecujące miejsce, zatrzymajmy się, siądźmy pod drzewem i posłuchajmy przez chwilę. Przez pierwszych kilka minut nic się nie będzie działo, ale już po kwadransie las zacznie ożywać. Przelecą ptaki, wyjdą zwierzęta. Bardzo uważajmy na ruch. Podnoście lornetkę bardzo wolno do oczu. Gdy zwierzę spojrzy w waszym kierunku nie możecie się poruszyć, dopóki ono patrzy. Czasem trwa to dłuższą chwilę, ale trzeba wytrzymać. Dopiero gdy jeleń lub sarna opuści głowę i zacznie jeść, można się poruszyć. Właśnie to jest tajemnica podpatrywania zwierząt. Ich oczy szczególnie wyczulone są na ruch. Widzą dobrze w ciemności, za to w czasie dnia ich uwagę przykuwają głównie poruszające się rzeczy. Jeśli uspokoimy jedno zwierzę, przyciągnie ono inne. Najwyraźniej zakładają, że skoro sarna się pasie i nie ucieka to wokół jest bezpiecznie.

Jak nie spłoszyć zwierząt?

Nie podchodźmy do ptaków czy innych zwierząt zbyt blisko. Każdy gatunek ma tak zwany dystans ucieczki. Oznacza to odległość do której toleruje człowieka. Jeśli ja przekroczymy zazwyczaj ucieknie. Dystans ucieczki mają też dziki. Wiosną rodzą się maleńkie prosiaczki zwane pasiakami. Nazywamy je tak ponieważ ich włosy raz ciemniejsze a raz jaśniejsze układają się w podłużne paski wzdłuż całego ciała.  Jest to bardzo dobry kamuflaż gdy maluchy śpią w przygotowanym przez mamę barłogu. Tak nazywamy wymoszczone trawą suche legowisko pod drzewem. Dziki możemy spotkać właściwie wszędzie. Czasami w parkach, laskach miejskich, nad brzegami rzek i jezior.

Mama małych dzików nazywana lochą bardzo dba o swoje dzieci i przepędzi każdego kto jej zdaniem będzie im zagrażał. Dlatego nie powinno się podchodzić za blisko takiej rodzinki. Jeśli chodzicie na spacer z waszym najlepszym przyjacielem psem, proszę prowadźcie go zawsze na smyczy. Dzięki temu nie wpakuje się w tarapaty  gdy przypadkowo natknie się na lochę broniącą młodych.

Obserwacje w parku

W parku mamy lepszą sytuację, to my musimy obserwować ruch w konarach drzew. Jeśli coś zauważymy, podnosimy do oczu lornetkę i sprawdzamy, co kryje się w koronie drzewa. Może być to wiewiórka lub jakiś ptak. Wszystkich gatunków jest bardzo dużo, w dodatku wiosną możemy spotkać nietypowych przybyszów którzy są akurat w trakcie przelotów. Nie zawsze mamy ze sobą atlas ptaków dzięki któremu możemy rozpoznać dany gatunek. Wtedy z pomocą przychodzi nam aparat w telefonie. Jednym okiem patrzymy przez połowę lornetki, do drugiego okularu  przykładamy telefon i robimy zdjęcie. Warto jest poćwiczyć by dojść do wprawy w takim fotografowaniu. Takie zdjęcie choć nie najlepszej jakości daje nam  szansę potwierdzenia naszej obserwacji. Potem możemy sprawdzić jaki to gatunek, lub wysłać zdjęcie do ornitologa który nam w tym pomoże.


Życzę wam wielu pięknych obserwacji. Podpatrując przyrodę znajdziecie przygodę. Marcin Kostrzyński  

Marcin Kostrzyński (ur. 1970) - autor filmów, obserwator przyrody. Z wykształcenia dziennikarz, leśnik, operator kamery. Autor kanały na You Tubie “Marcin z lasu” oraz wideobloga na Facebooku. Od 1994 roku pracował jako operator kamery oraz prowadzący programy o tematyce przyrodniczej dla nadawców telewizyjnych. Współautor wielu filmów i cyklicznych audycji dla dzieci i młodzieży oraz dorosłych. Za filmy z cyklu “Dzika Polska” wraz z innymi twórcami otrzymał Nagrodę Popularyzator Nauki, Puchar Prezydenta RP, GRAND PRIX na III Festiwalu Filmów Popularnonaukowych w Sopocie w 2008 roku oraz GRAND PRIX X Ogólnopolskiego i VI Międzynarodowego Festiwalu Filmów Ekologicznych im. Macieja Łukowskiego EKOFILM. Zdobywca Medalu Polskiej Niezapominajki 2017, Pozytywki Dzień Dobry TVN 2018, Nagrody Esencja Natury 2018.

Ekspert i jeden z autorów nowego magazynu przyrodniczego dla dzieci "Świerszczyk Reporter", który łącząc zabawę i naukę, przybliża młodym czytelnikom szereg ciekawostek na temat życia zwierząt. 

PRZECZYTAJ JESZCZE
Koronawirus
dolnośląskie
zobacz mapę / szczegóły
REKLAMA

Kalendarz Wydarzeń / Koncertów / Imprez we Wrocławiu

kiedy
2021-08-25 20:00
miejsce
Sala Koncertowa Radia Wrocław,...
wstęp biletowany
kiedy
2021-08-27 20:00
miejsce
Katedra Marii Magdaleny, Wrocław,...
wstęp biletowany
kiedy
2021-08-29 18:00
miejsce
Sala Koncertowa Radia Wrocław,...
wstęp biletowany
kiedy
2021-09-05 15:00
miejsce
STATEK RUSAŁKA, Wrocław, PRZYSTAŃ...
wstęp biletowany