"Niepokój" część 7 - opowiadanie

Balansował na granicy. To zapadał w ciemność, to odzyskiwał wzrok i węch, nawiązując wiotki kontakt z rzeczywistością. Nie odróżniał, czy to naprawdę czy w majakach widzi swojego człowieka, wpatrującego się w niego z zatroskaną miną, albo podającego mu świeżą miskę wody. Nie wiedział, czy jego dawna wataha rzeczywiście czuwa gdzieś w pobliżu, czy tylko mu się to wydaje. Czasem przez mrok nieprzytomnego letargu przebijało się wrażenie, jakby ciepły język matki koił wszystkie obolałe miejsca na jego poranionym ciele. Ale poza tym tkwił zawieszony w ciemności i bólu, doceniając spokój, jaki zapewniały mu długie okresy odcięcia od bodźców z otoczenia.

W żaden sposób nie był w stanie określić, ile czasu trwało takie balansowanie. W pewnym momencie po prostu otworzył oczy i z zaskoczeniem stwierdził, że widzi świat równie ostro jak dawniej. Był słaby, obolały, ale w pełni nawiązał zmysłowy kontakt z rzeczywistością. Podniósł się i stojąc na chwiejnych łapach zaczął rozglądać po otoczeniu. Było pusto, ale gospodarstwo w którym mieszkał wyglądało trochę inaczej niż pamiętał. Zwalony częściowo płot, bałagan, zapachy wilczych odchodów, porozrzucane narzędzia. W powietrzu czuć było znajome zapachy, odległy - człowieka i dziwnie bliski - wilków.

Po dłuższej chwili udało mu się zsynchronizować węch ze wzrokiem i dojrzeć w gęstych krzakach swoich towarzyszy zabaw z dzieciństwa. Sześć wielkich, dobrze odżywionych wilków, wpatrywało się w niego czujnie. Gubiąc co chwilę ostrość widzenia zaczął wciągać powietrze i przypatrywać się im uważnie. Szybko zorientował się, że jest komplet czworga rodzeństwa i dwa, nieznane mu wcześniej osobniki. Skupiał się na tym co jest, co widzi i czuje właśnie w tym momencie, więc nie uświadamiał sobie, że nie było wśród nich ojca, matki, ani szczeniaków, które wiosną dołączyły do ich watahy.

Długo nie był w stanie tak stać, więc położył się z powrotem na legowisku, nie zamykając oczu i czujnie rejestrując wszystko, co działo się wokół niego.
Po chwili otworzyły się drzwi domu i wyszedł z nich jego człowiek, niosąc wodę i jedzenie, które, gdy je zobaczył, skojarzyło mu się z majaczącymi wspomnieniami poprzednich posiłków. Ku jego zdumieniu, jego wataha nawet nie drgnęła na widok człowieka. Żaden z wilków nie pokazał mu żadnych sygnałów ostrzegawczych, żaden nie wyglądał też, jakby chciał się oddalić albo schować.

Spojrzał przelotnie, choć z wdzięcznością, na swojego człowieka i zaczął powoli jeść. Nie czuł głodu, nie czuł też potrzeby zaznaczenia człowiekowi, że to jego posiłek. Raczej tylko pchała go do jedzenia jakaś instynktowna, głęboko osadzona w nim wola życia. Zjadł niewiele, popił świeżą wodą i zapadł w sen. Zupełnie inny niż do tej pory, sen wyczerpanego ale zdrowiejącego zwierzęcia.

Ten rytuał przebudzeń, rozglądania się, posiłku, powtarzał się regularnie. Za każdym razem okres aktywności wydłużał się, a wielkość zjedzonego posiłku zwiększała. Cała reszta pozostawała doskonale niezmienna. Otoczenie w gospodarstwie, zwalony płot, spokojny człowiek, spokojna wataha wilków w zasięgu wzroku. O czasu do czasu wałęsał się po gospodarstwie, ale wszyscy jakby szanowali jego samotność. Ani człowiek nie zabierał go do lasu, ani wilki nie zbliżały się zbyt blisko. Trwał w zawieszeniu. O ile przechylił przez poprzednie dni szalę w swojej indywidualnej walce o życie, o tyle istnienie dwóch, wykluczających się i istniejących odrębnie od siebie światów, do których przynależał, byłoby dostrzegalne dla każdego, kto mógłby te sceny oglądać z boku.

Przyszedł taki moment, kiedy w swoich wędrówkach dookoła legowiska zbliżył się do wyrwy w płocie, za którą obozowały w krzakach wilki. Wywołał tym wielkie ożywienie po ich stronie. Wszystkie podniosły się jak na komendę, utkwiły w nim wzrok i popiskując na granicy słyszalności pokazały po sobie wielkie zbiorowe wyczekiwanie. On też zastygł w bezruchu, wyczuwając, że w powietrzu wisi jakaś inna energia, niż w chwilach poprzednich kontaktów wzrokowych między nimi. Niemal jednocześnie z poderwaniem się watahy otworzyły się drzwi domu i stanął w nich jego człowiek. Ani wilki, ani on, nie zrobili nawet kroku. Instynktownie narastająca konieczność dokonania wyboru, wspierana była przez dramatyzm tej krótkiej, statycznej chwili, jakby starannie wyreżyserowanej w każdym szczególe w której aktorzy stali po dwóch stronach rozdartego wilka.
Jednocześnie jednak wszystko, co unosiło się w powietrzu, mimo dramaturgii tej sceny, miało w sobie jakąś fatalistyczną pewność wyboru, którego za chwilę dokona. Rzucił krótkie spojrzenie na człowieka, może o ułamek sekundy dłuższe niż patrzyłby normalnie i przekroczył granicę ogrodzenia. Wilki stały nieruchomo i wpatrywały się w każdy jego ruch. Wyglądało, jakby oceniały jego wygląd, zdrowie, kondycję, choć równie dobrze mogły skupiać się tylko na obserwacji tego, dokąd się kieruje. Kiedy podszedł bliżej, cała wataha w jednym, jakby zsynchronizowanym ruchu, rozstąpiła się i otworzyła mu przejście w kierunku lasu. Wyczuł, że nie będzie żadnego powitania, ani zabaw. Wyczuł, że nic już nie będzie takie samo i każdy jego, najdrobniejszy nawet ruch zadecyduje o tym, jak potoczy się dalsze życie ich watahy. Poczuł, że siła i doświadczenie, które zdobył, dają mu przewagę nad każdym potencjalnym konkurentem do przewodzenia stadem. Żaden z wilków, idących jego śladem w stronę lasu, nie obejrzał się na człowieka, który stał w progu swojego domu, z błyszczącą łzą wzbierającą w jego oku.

Marcin Balicki
 

REKLAMA

Kalendarz Wydarzeń / Koncertów / Imprez we Wrocławiu

kiedy
2019-08-20 20:00
miejsce
Vertigo Jazz Club &...
wstęp biletowany
kiedy
2019-08-21 17:00
miejsce
Centrum Sztuki IMPART, Wrocław,...
wstęp biletowany
kiedy
2019-08-21 19:00
miejsce
Hotel Monopol, Wrocław, Heleny...
wstęp biletowany
kiedy
2019-08-21 20:00
miejsce
Centrum Sztuki IMPART, Wrocław,...
wstęp biletowany




Szanowny Czytelniku!

Przypominamy podstawowe informacje z zakresu przetwarzania danych dostarczanych przez Ciebie podczas korzystania z naszych serwisów.
Zamykając ten komunikat (kliknięcie w przycisk "Przejdź Dalej" lub "X"), zgadzasz się na wskazane poniżej działania.


Stosowanie plików cookies i innych technologii

Wraz z naszymi partnerami stosujemy pliki cookies (ciasteczka) i inne pokrewne technologie, które mają na celu:
- Zapewnienie bezpieczeństwa podczas korzystania z naszych stron
- Ulepszenie świadczonych przez nas usług poprzez wykorzystanie danych w celach analitycznych i statystycznych
- Poznanie Twoich preferencji na podstawie sposobu korzystania z naszych serwisów
- Wyświetlanie spersonalizowanych reklam, które odpowiadają Twoim zainteresowaniom

Zakres wykorzystywania plików cookies możesz określić w ustawieniach Twojej przeglądarki. Bez wprowadzenia zmian ustawień, informacje w plikach cookies mogą być zapisywane w pamięci Twojego urządzenia.


Administratorzy danych

Administratorem tych danych jesteśmy my, czyli Twoje-Miasto Sp. z o.o., ul. Legionów 57A 86-300 Grudziądz jak również nasi Zaufani Partnerzy z którymi współpracujemy. Najczęściej ta współpraca ma na celu dostosowywanie reklam, które widzisz na naszych stronach do Twoich potrzeb i zainteresowań oraz wykonywanie różnych badań mających na celu polepszanie usług internetowych i dostosowywanie ich do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w Polityce Prywatności.


Jak wykorzystujemy Twoje dane

W ramach świadczonych przez nas usług staramy się wyświetlać reklamy odpowiadające Twoim zainteresowaniom, które dotyczą naszych produktów oraz produktów klientów korzystających z naszych usług reklamowych (marketing bezpośredni). W tym celu wykorzystujemy informacje zapisywane w plikach cookies, które otrzymujemy podczas korzystania z naszych stron. Nasze działania podejmowane są zgodnie z obowiązującym prawem w ramach tzw. uzasadnionego interesu administratora danych, ponieważ chcemy, by wszystkie nasze usługi, w tym wyświetlane reklamy, były najlepiej dopasowane do potrzeb użytkownika.


Wykorzystywanie Twoich danych przez naszych partnerów

Podobne działania w celach marketingowych podejmują nasi Zaufani Partnerzy, którym udostępniamy powierzchnię reklamową na naszych stronach. Wśród Zaufanych Partnerów znajdują się dostawcy technologii reklamowej, sieci reklamowe, domy mediowe, agencje interaktywne oraz reklamodawcy.
Nasi partnerzy gromadzą i wykorzystują informacje określające Twój sposób korzystania z naszych serwisów. Dzięki temu wyświetlają reklamy najbardziej dopasowane do uzyskanych informacji oraz udostępniają je innym podmiotom wyświetlającym lub zlecającym reklamę w Internecie.
W związku z reformą prawa ochrony danych osobowych nasi partnerzy potrzebują Twojej zgody na działania, których dokonują na naszych stronach. W przypadku jej udzielenia nasi partnerzy będą mogli, w ramach uzasadnionego interesu, wykorzystać Twoje informacje także dla celów analitycznych służących ocenie skuteczności podejmowanych działań marketingowych.
Pamiętaj, że ewentualna zgoda jest Twoją dobrowolną decyzją, natomiast brak jej udzielenia może wpłynąć na Twój komfort korzystania z naszych serwisów. Reklamy nieodpowiadające zainteresowaniom użytkownika są nie tylko nieatrakcyjne, ale i drażniące dla odbiorcy.

Zgodę możesz udzielić poprzez zamknięcie tego komunikatu (kliknięcie w przycisk "Przejdź do serwisu" lub "X"). Udzieloną zgodę możesz w każdej chwili wycofać, co jednak nie będzie równoznaczne z tym, że korzystanie z tych informacji do czasu wycofania zgody było niezgodne z prawem.


Jakie masz prawa?

Masz pełne prawo do zgłoszenia podmiotowi wykorzystującemu Twoje dane osobowe żądania dostępu do tych informacji, ich poprawiania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania. Pamiętaj jednak, że nie w każdym przypadku możliwe jest zrealizowanie Twoich praw w odniesieniu do informacji zapisanych w plikach cookies.

Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.

email:
hasło:
 
bezpieczne logowanie SSL
zapomniałem hasła | zarejestruj się