Wrocław w ruchu. Od basenu po cheerleading - szkoły stawiają na różnorodny WF
Ok. 500 uczniów (z różnych wrocławskich szkół) wzięło też udział – nie tylko w pokazach, ale także warsztatach cheerleadingu.
Promocja aktywności fizycznej i nowych dyscyplin
Miasto od lat pokazuje, że WF wcale nie musi być nudny ani schematyczny – wręcz przeciwnie, może dawać wybór, pozwalać odkrywać różne aktywności i pomagać budować zdrowe przyzwyczajenia do ruchu na całe życie.
We Wrocławiu traktujemy ruch jako integralną część edukacji. Dlatego rozwijamy infrastrukturę, budujemy i rozbudowujemy szkolne hale sportowe, ale także szeroką ofertę zajęć. Chcemy, żeby szkoła była miejscem, w którym uczniowie nie tylko „zaliczają WF”, ale naprawdę się ruszają, próbują nowych rzeczy i łapią bakcyla na aktywny styl życia.To wydarzenie świetnie wpisuje się w to, co robimy na co dzień. Pokazujemy młodym ludziom, że aktywność fizyczna nie ma jednego schematu – może mieć bardzo różne formy i każdy może znaleźć coś dla siebie – mówi Ryszard Kessler, wiceprezydent Wrocławia.
Wrocławskie szkoły oferują dziś uczniom znacznie więcej niż tradycyjne zajęcia – to cały wachlarz aktywności, które pozwalają dopasować ruch do zainteresowań i możliwości uczniów.
Wrocław wyraźnie stawia na szeroką ofertę, różnorodność i budowanie zdrowych nawyków – tak, żeby ruch był naturalną częścią życia, a nie tylko punktem w planie lekcji.Zależy nam na różnorodności, dlatego obok klasycznych zajęć rozwijamy programy, które otwierają uczniów na nowe formy ruchu. To m.in. „Spartan dla szkół, czyli zajęcia WF-u na rolkach i łyżwach, na basenach, a także projekty promujące ruch w szkole np. „Wrocławski Mały Akrobata”, „Edukacja w ruchu” czy kampania „NabieraMyOdWagi”, którą realizujemy wspólnie z Uniwersytetem Medycznym – wylicza Marcin Miedziński z Departamentu Edukacji UMW. Dzięki temu dziesiątki tysięcy uczniów mają realny wybór. Jedni wolą sporty zespołowe, inni aktywności indywidualne, jeszcze inni formy bardziej taneczne czy akrobatyczne. To podejście sprawia, że ruch przestaje być obowiązkiem, a zaczyna być czymś naturalnym i atrakcyjnym.
W ten właśnie model wpisuje się cheerleading – sport, który łączy taniec, gimnastykę i akrobatykę, a przy tym mocno stawia na współpracę i zaangażowanie całego zespołu.
Cheerleading rozwija kompleksowo – wzmacnia ciało, ale też uczy też pracy w grupie, odpowiedzialności i systematyczności. Jednocześnie daje dużo radości i satysfakcji – mówi Bartosz Penkala, krajowy dyrektorem ds. szkoleń Polskiego Związku Sportowego Cheerleadingu. – Chcemy, żeby ta dyscyplina była coraz bardziej dostępna w szkołach. Dlatego m.in. przygotowujemy szkolenia dla chętnych nauczycieli wychowania fizycznego, podczas których poznają podstawy cheerleadingu i nauczą się, jak wykorzystywać jego elementy na lekcjach WF-u.
Pokaz oraz warsztaty „Cheerleading to Sport” zorganizowany został w ZSP przy ul. Cynamonowej przez Polski Związek Sportowy Cheerleadingu.Na parkiecie podczas wrocławskiego pokazu zaprezentowali się m.in. medaliści Mistrzostw Europy, pokazując, że cheerleading to nie tylko widowisko, ale wymagający sport. I choć dla wielu wciąż brzmi „amerykańsko”, w Polsce rozwija się coraz szybciej.Cheerleading jest wymagający, ale daje dużo satysfakcji i świetną atmosferę w grupie. Najlepsze są występy – wtedy widać efekty całej pracy – mówi Antonina Badura, która od 11 lat trenuje cheerleading.









