|
Wydarzenia
| Rowerem po Ameryce Południowej czyli jak przypadkiem wylądowałam w Andachdodano 2026-03-07 12:24:44 rozpoczęcie:
2026-04-19 19:00 miejsce:
Klub Wędrówki, Wrocław, ul. Podwale 37/38
bilety: W marcu 2024 z Kuby poleciałam do Peru, gdzie nie miałam żadnego planu. Prowadzili mnie ludzie, a raczej inni rowerzyści. I tak z Limy razem z parą z Meksyku i Belgii, pojechałam w stronę Cusco. W pierwsze 5 dni podjechaliśmy na wysokość 4800 m.n.p.m. Dalej nie było lżej, bo Andy nie wybaczają i codziennie musiałam podjeżdżać na ponad 4000 m. Zwiedzanie Cusco było czystą przyjemnością i niesamowitą lekcją historii. Stąd pojechałam nad jezioro Titicaca, bo miałam blisko, a potem tuż za rogiem była granica z Boliwią, więc zupełnie spontanicznie postanowiłam zwiedzić i ten kraj. Na południu Boliwii, przejechałam największą pustynię solną, Salar de Uyuni, gdzie spałam pod namiotem jedną noc i zrealizowałam rowerowe wyzwanie. Po przekroczeniu granicy z Chile jechałam kilka dni przez pustynię Atacama, gdzie zostałam zbombardowana chilijską gościnnością. Chyba wszyscy się przejmowali samotną kobietą na rowerze pośrodku niczego. Kilka dni spędziłam u zaprzyjaźnionego rowerzysty w słynnym San Pedro de Atacama. Spotkanie Podróżnicze artyści: Różni artyściZapraszamy na spotkania z podróżnikami. Poznaj fascynujące historie z najdalszych zakątków świata! Bilety do nabycia na: KupBilecik.pl |